Jak wujek Piotr trafił do Andersa i Maczka [AKADEMIA OPOWIEŚCI]
Mój wujek Piotr Rzeczycki mojemu Tacie w jakimś sensie zastępował ojca, mnie dziadka. Między nami był dystans, biorący się nie ze złej woli a z Jego klasy. W tłumie ludzi wyglądał jak koń czystej krwi wśród kucyków. Wyprostowany jak struna, budził szacunek innych.
Pełna treść wiadomości na: 24094732