Dramat pobitej w parku łabędzicy. Już nigdy nie będzie latać!
W piątek przy zamku na jeziorze Trzesiecko duży samiec łabędzia zaatakował łabędzicę, która pływała z szóstką swoich dzieci. Ptak ratował się ucieczką i znalazł się przy domku dla kaczek na Niezdobnej. Dzieci łabędzicy jakimś cudem przeszły na drugą stronę ulicy Mickiewicza, aż pod bank. Stamtąd zabrał je pan Stanisław Stefański, nieformalny opiekun szczecineckich kaczek i łabędzi, i wpuścił do wody. W tym czasie jednak miał miejsce dramat ich matki. Znajdującą się w parku samotną, wystraszoną łabędzicę ktoś dotkliwie pobił, uderzając – na co wskazują obrażenia ptaka – czymś bardzo twardym w skrzydło i jego okolice. To wydarzyło się w piątek.
Pełna treść wiadomości na: szczecinek.com/artykul/dramat-pobitej-w-parku/483208