“Brać na żywioł, się rozpędzić, pedałować!” Mokre zawody w Kołobrzegu [ZDJĘCIA]
Wsiąść na rower i przejechać nim nieco ponad 20 metrów… Sprawa wydaje się prosta, ale gdy dodamy, że dystans należy pokonać po mokrej desce ułożonej na wodzie – zaczynają się trudności.Takie właśnie zawody zorganizowano w Kołobrzegu. Wyzwanie podjęło 43 zawodników i zawodniczek. Wszyscy – prędzej czy później – wylądowali w wodzie. Nikt jednak nie narzekał. – Startuję w tych zawodach po raz trzeci, muszę powiedzieć, że jest to jedna z fajniejszych, na wybrzeżu, rzeczy. – Coraz więcej jest kibiców! – Przejechałem: całe trzy metry. – Woda: sympatyczna, mokra. Temperatura: ok. 20 stopni. Zasolenie: średnie, do umiarkowanego – relacjonowali zawodnicy. W tym roku cały dystans przejechało dwóch zawodników. Konieczna była więc dogrywka, w której kolejny raz całą deskę pokonał pan Damian Wierzbicki. Tuż po wyjściu z wody opowiedział reporterowi Radia Szczecin, co było kluczem do sukcesu w tej nietypowej zabawie. – Wszystko brałem na żywioł. Najlepiej dobrze się rozpędzić, żeby mieć prędkość, a potem pedałować, wszystko idzie samo. Była duża presja otoczenia; rodzina, córka, najbliżsi… Trzeba było pokazać się z dobrej strony …
Pełna treść wiadomości na: radioszczecin.pl/index.php?idp=1&idx=375706