Przejdź do treści
● Rzeszów ⌄Kontakt z redakcją
Rzeszów

Nowy dom buduje się w miejscu drewnianej rudery. Pani Krystyna z niepełnosprawnym synem dziękują “aniołom”

– Codziennie modlę się za dobrych ludzi, którzy mi pomogli. Mnie się teraz chce żyć, śmiać się, płakać z radości – mówi Krystyna Kielar z Jodłówki, mama niepełnosprawnego 25-letniego Kamila. Z drewnianej chałupki przenieśli się do mieszkania socjalnego, nowy dom jest w budowie. – Pomogli mi obcy ludzie, moi “aniołowie”. Rodzina, sołtys, ksiądz proboszcz do tej pory nie przyszli, nie spytali, jak nam się żyje – dodaje kobieta.

Pełna treść wiadomości na: 24031978

Archiwum • 12 października 2018 • gazeta.pl