“Drogiemu Andrzejowi koledzy”… Ponad 100 lat temu na nagrobek złożyli się małachowiacy. Teraz nasza kolej
Andrzej Miłoszewski zmarł w 1902 r., miał zaledwie 17 lat. Był uczniem Małachowianki – wówczas VII klasy gimnazjum. Nie wiemy do końca, co się z nim stało. Niektórzy mówią, że się utopił. Ale niesamowite jest to, że na ten grób złożyli się jego koledzy. Minęło ponad 100 lat i mogiła wymaga renowacji. Odnowimy ją za pieniądze z tegorocznej, 19. już odsłony akcji “Ratujmy Płockie Powązki”.
Pełna treść wiadomości na: 24019630