Car zakrzyknął w stronę płocczan: “Pozdrawlaju ja was – płockieje griebcy!” [PIĘKNE, ARCHIWALNE ZDJĘCIA PŁOCKIEGO TOWARZYSTWA WIOŚLARSKIEGO]
Latem 1884 r. płoccy wioślarze popłynęli Wisłą do Modlina na… urodziny cara Aleksandra III. Wystąpili przed nim w defiladzie w koszulkach w pomarańczowe pasy, z wiosłami w dłoniach. “Eto czto za cudaki?” – zapytał monarcha. “Eto płockieje griebcy!” – wyjaśnił mistrz ceremonii. “Pozdrawlaju ja was – płockieje griebcy!” – w kierunku płocczan car rzucił słowa, które okazały się dla nich błogosławieństwem. Otworzyły drogę do zalegalizowania Towarzystwa Wioślarskiego.
Pełna treść wiadomości na: 24093198