Triumf i stek z kangura, czyli mazurski Robin Hood w Australii [WYWIAD]
— Nie będę kłamał, niedosyt jest duży — mówi Andrzej Skrajny. Sierżant 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej zajął 4. miejsce podczas zakończonych 28 października w Australii międzynarodowych zawodów Invictus Games. Czyli cyklu, w którym rywalizują weterani wojenni z całego świata. Droga do triumfu była jednak bolesna. Prowadziła m.in. przez tragiczne echa przeszłości z Afganistanu.
Pełna treść wiadomości na: pisz.wm.pl/548550,Triumf-i-stek-z-kangura-czyli-mazurski-Robin-Hood-w-Australii-WYWIAD.html