Informacja ws. zmiany planu zagospodarowania przestrzennego w Zarzeczu – rejon ulicy Polnej
„Atrakcyjne działki z Zarzeczu koło Niska nie mogą być zabudowane bo Gmina mimo wieloletnich próśb właścicieli nie przystąpiła do procedury zmiany planu zagospodarowania przestrzennego.” Taki wstęp do artykułu pojawił się na prywatnej stronie internetowej jednego z radnych Rady Miejskiej w Nisku.
W odniesieniu do zawartych zarówno we wstępie, jak i dalszej części wpisu stwierdzeń wyjaśniamy, że sprawa dotyczy działek znajdujących się w Zarzeczu, głównie przy ulicy Polnej, które zostały przeznaczone pod zalesienie. Dziś właściciele tych działek domagają się przekształcenia gruntów w działki budowlane.
W opracowanym miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego w latach 1993-1996 część wymienionych działek nie była przeznaczona pod zalesienie. To sami właściciele domagali się uwzględniania ich ziemi w MPZP do zalesienia. Takie wnioski zostały wówczas uwzględnione, a niektórzy otrzymali dotacje z Budżetu Państwa na pokrycie kosztów zalesienia. Ponadto każdy właściciel działki m.in. z tego obszaru został indywidualne zawiadomienie o zaistniałej sytuacji i nikt wówczas nie wniósł zastrzeżeń co do utworzonej granicy polno-leśnej. Obecnie teren wnioskowany do przeznaczenia na cele zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej objęty jest ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego p.n. III-cia zmiana Miejscowego Planu Ogólnego Zagospodarowania Przestrzennego Miasta i Gminy Nisko. Zgodnie z ustaleniami tego planu grunty rolne położone w obszarze uchwalonej granicy polno- leśnej, przewidziane do zalesienia, mogą być użytkowane rolniczo do czasu zaużytkowania zgodnego z planem. Inaczej mówiąc działki te nie mogą być odrolnione i przekształcone do zabudowy do czasu ewentualnej zmiany planu. Trzeba nadmienić, że kompleks wskazany do zalesienia przy ul. Polnej w Zarzeczu to ponad 55 wąskich działek których szerokość w większości przypadków waha się w granicach od 5 do 10m. Jedynie 5 działek z tego obszaru posiada szerokość, odpowiednią do zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej.
Właściciele działek domagają się zmiany planu zagospodarowania przestrzennego. Niestety perspektywa realizacji drogich opracowań planistycznych jedynie dla 5 potencjalnych właścicieli działek jest ekonomicznie nieuzasadniona. Koszt opracowania zmiany studium oraz miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego to wartość w granicach 50-70 tysięcy złotych. Konsekwencją planu jest wykonanie co najmniej jednej drogi dojazdowej do przedmiotowych działek, a to w przypadku realizacji odcinka ok.500m. drogi publicznej to koszt około 1 mln. złotych.
Radny RM, członek komisji Rozwoju Gospodarczego i Gospodarki Komunalnej, który w swoim artykule kilkukrotnie wyraża chęć dokonania ww. zmian, jednocześnie oskarżając Gminę o brak działań w tym temacie, kolejny już raz ogranicza się jedynie do wyrażenia swej subiektywnej oceny i przedstawia rzeczywistość w sposób wyolbrzymiony i mało realny. Biorąc pod uwagę kwoty jakie trzeba przeznaczyć na spełnienie woli kilku właścicieli działek, można przyjąć, że radny zapomniał jak łatwo można „nadwyrężyć” gminny budżet. W myśl racjonalnego gospodarowania publicznymi środkami nie można po prostu przeznaczyć 1 miliona złotych na budowę kawałka drogi w polach i kilkudziesięciu tysięcy złotych na zmianę planu zagospodarowania przestrzennego dla kilku osób. Groziłoby to np. opóźnieniem, a nawet wstrzymaniem innych inwestycji. Mając na myśli Zarzecze, można tu wskazać na budowę sieci kanalizacyjnej za kwotę blisko 5 milionów złotych, pożytek z której będą mieć setki osób. Czy zatem tego che radny? Szkoda też, że osoba na takim stanowisku zapomina zbyt często, że budżet Gminy to nie worek bez dna, do którego każdy może sięgnąć w dowolnej chwili.
Istnieje jednak inne wyjście. Przystąpienie do sporządzenia zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego może nastąpić, jednak przyczynić się muszą do tego sami właściciele działek podejmując działania zmierzające do dokonania podziałów i scalenia działek w taki sposób, aby ukształtować działki mające parametry działek budowlanych, bo w innym przypadku nie ma to sensu. Takie działania będą przez Gminę popierane.