Kot ponad 100 km przejechał w silniku samochodu. “Aż trudno uwierzyć, że nic mu się nie stało”
Nietypową interwencję mieli w czwartek pracownicy schroniska dla bezdomnych zwierząt w Dyminach. Trafił do nich kot, który przejechał spod Krakowa do Kielc w silniku samochodu.
Pełna treść wiadomości na: 24352983