Święto niepodległości, ale bez radości. Takiego nie da się “odbić” narodowcom
Gdyby cudzoziemiec nieznający historii Polski przyjechał 11 listopada do Bielska-Białej, miałby wielki problem z odgadnięciem, co to za święto. Mógłby odnieść wrażenie, że to rocznica jakieś wielkiej katastrofy. Znowu dominować będą smutek i powaga.
Pełna treść wiadomości na: 24149482