Przejdź do treści
● Jaworzno ⌄Kontakt z redakcją
Jaworzno

Policja przechwyciła ciężarówkę wiozącą niebezpieczne odpady na teren firmy Clif

Policja i Straż Pożarna zostały dziś wezwane na miejsce kontroli podejrzanych opadów na terenie byłej Azotki. Okazało się, że ofoliowane beczki przywozi firma Clif. 

Przypomnijmy – firma Clif zajmuje się przetwarzaniem odpadów. Zakopywała je potajemnie na hałdach w Bytomiu i paliła na składowiskach w Niepołomicach i Skawinie, co zostało ujawnione przez reporterów Uwagi i Superwizjera TVN. Od jakiegoś czasu firma próbuje uruchomić działalność w Jaworznie, ale musi to robić pod stałym nadzorem policji, straży pożarnej, straży miejskiej, kontrolerów z wydziałów ochrony środowiska.

W ubiegłym roku na naszym portalu ukazało się kilka materiałów poświęconych spółce ze Skawiny. Odkryliśmy wówczas, że mimo uzyskania zezwoleń na prowadzenie działalności siedziba firmy jest wydmuszką – nic tam się nie dzieje. Jakby firma potrzebowała jedynie adresu i dokumentów.
Odkryliśmy również, że Clif otrzymał zakaz działalności od krakowskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska jako firma nie dająca rękojmi przestrzegania przepisów ochrony środowiska.
Odkryliśmy również zaskakujący fakt, że na wniosek pełnomocników spółki decyzja ta nie została podana do publicznej wiadomości. Z tego powodu jaworzniccy urzędnicy nie wiedzieli, że mogą odmówić zgody na prowadzenie działalności w naszym mieście.
Na medialne doniesienia ostro zareagował prezydent Jaworzna. Wysłał na Azotkę kontrole, Straż Miejska codziennie patroluje okolice firmy. Urzędnicy wystąpili też o ujawnienie decyzji wstrzymującej działalność firmy, żeby móc wznowić – wobec takiego dowodu – zakończone postępowania. Wszystko po to, żeby uniknąć tego co stało się przekleństwem Bytomia.

Pełna treść wiadomości na: jaworzno.pl/?p=10025

Archiwum • 21 listopada 2018 • jaworzno.pl