Gorzów: jak Kargul z Pawlakiem. Sąsiedzi nie mogli się dogadać więc trzeba było się odgrodzić [GALERIA]
Na pierwszy rzut oka: absurd! Spółdzielnia mieszkaniowa postawiła ogrodzenie tak, że ludzie z sąsiedniego bloku nie mają jak do marketu chodzić. Ale na drugi rzut oka sprawa wygląda już inaczej. Płotek był bowiem bronią ostateczną. A ogrodzenia sprawiły, że skończyło się podrzucanie śmieci.
Pełna treść wiadomości na: gorzowwielkopolski.naszemiasto.pl/artykul/gorzow-jak-kargul-z-pawlakiem-sasiedzi-nie-mogli-sie,4890718,artgal,t,id,tm.html?kategoria=1