Prokuratura każe zbadać sprawę psa ciągniętego na lince za samochodem
Nieszczęśliwy wypadek? Tak uznała policja, wierząc właścicielowi psa, który ciągnął zwierzę za samochodem przez kilka kilometrów i tłumaczył, że linka musiała się sama zaczepić. Dzięki Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami, Prokuratura Rejonowa Białystok-Północ zleciła policji zebranie dodatkowych dowodów w sprawie śmierci psa.
Pełna treść wiadomości na: 24137529